Get Adobe Flash player

wtorek, 23 września 2014

Na Wall Street co raz groźniej


Kilka ostatnich dni za oceanem przyniosło wiele zaskakujących rozstrzygnięć. W piątek akcje Alibaba Group Holding rosły o ponad 37% (o debiucie spółki szerzej pisałem tutaj). Było to największe IPO w historii Stanów Zjednoczonych. Jednak sukces firmy chińskiego miliardera Jacka Ma, zmienił oblicze rynku. Wraz z początkiem tygodnia indeksy z Wall Street zaczęły tracić, a media informują o pojawieniu się złowróżbnego „omena Hinderburga”. Trafność omena, którego uważa się za wróżbę krachu, nie jest zbyt wysoka. Jednak ostatnim szczytom jakie miały miejsce na amerykańskiej giełdzie towarzyszyła mniejsza głębokość rynku. A coraz większa liczba akcji jest notowana poniżej ich 200-sesyjnej średniej kroczącej. W poniedziałek ok. 80% spółek zakończyło dzień pod kreską, a indeks Russell 2000 spadł o 1,5% zbliżając się tym samym do wyznaczenia na wykresie „krzyża śmierci” (przecięcie dwóch średnich, prospadkowy sygnał).
Wtorek to trzeci z rzędu dzień, w którym S&P500 oraz NASDAQ tracą i oddalają się od szczytów. Może to za wcześnie by zapowiadać duży krach, ale w obliczu konfliktu na bliskim wschodzie o głębszej korekcie mówi się już co raz częściej.

Co pokazują wykresy?
S&P500
Przez ostatni rok 2-krotnie powtórzyła się schemat ustalenia nowego szczytu, poprawienia go lub zrównania się z nim, następnie kurs spadał o ok. 100-120pkt. Odrobienie straty i ustanowienie nowego szczytu było budowane dość mozolnie. Przełamanie najbliższego wsparcia na 1978, otworzy drogę do testu wsparcia na 1904. Przełamanie tej, może zająć trochę czasu, jeśli jednak stanie się faktem będzie poważnym zagrożeniem.

Podobny problem z podejściem na nowe poziomy ma NASDAQ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz