Podczas analizowania wykresów
giełdowych wielu początkujących inwestorów skupia się na
interwale dziennym. Bardzo często zapomina się o analizowaniu
wykresów o dłuższym interwale. Interwały tygodniowy oraz
miesięczny często pozwalają odpowiedzieć nam na pytania: gdzie
znajduje się teraz kurs spółki oraz jakie są najbliższe opory,
wsparcia i możliwe formacje pod kątem długoterminowym.
Sam bardzo długo wypracowywałem nawyk
rozpoczynania analizy od wykresów o dłuższym interwale. Dzięki
temu skuteczność moich decyzji zwiększyła się. A często
popełniane błędy wynikające z braku poświęcenia odpowiedniej
ilości czasu na analizę długoterminową, zostały zminimalizowane.
Najlepszym przykładem, który
znalazłem na GPW jest KGHM. Spółka od początku sierpnia znajduje
się w trendzie wzrostowym, który w ostatnim tygodniu został
przerwany korektą i testem lokalnego wsparcia.
Większość z Was z łatwością
odnalazła by opory, wsparcia oraz linie trendu zaznaczone na
wykresie. A nawet znaleźli byście inne. Sytuacja zmienia się gdy z
interwału dziennego przerzucimy się na tygodniowy.
Linia wsparcia zaznaczona na wykresie
(interwał tygodniowy) była testowana tylko raz, ale pozwoliła
rozwinąć duży ruch wzrostowy, który zakończył się nowymi
szczytami. Wsparcie pozwoliło też utworzyć ramię formacji RGR,
która może być zagrożeniem pod warunkiem, że korekta, którą
teraz widzimy na akcjach KGHM-u będzie rozwinięta. Niestety sprzyja
temu sytuacja na rynku srebra oraz miedzi (o której m.in. pisałem tutaj).
Kolejnym przykładem jest Siemens
wchodzący w skład DAX'a.
Na wykresie (interwał dzienny) spółka
stara się przełamać opór na poziomie 100 euro. Trzy próby
kończą się niepowodzeniem, a podaż jest na tyle słaba, że
czwarta próba osiągnęła poziom ok 98 euro.
Wykres przedstawiony powyżej tłumaczy
dlaczego poziom 100 euro nie został przełamany. Opór, został ustanowiony w 2007 roku stanowił, każda kolejna próba jego przełamania kończyła się niepowodzeniem, dlatego jego znaczenie wzrasta.
źródła:
www.stooq.pl - wykresy
www.pexels.com - zdjęcie


.png)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz